Nawrot | Wiesława i Michał Nawrot







Z nami zaplanujesz wakacje swoich marzeń. Oferujemy wycieczki krajowe i zagraniczne, wyjazdy do sanatoriów, organizację wycieczek szkolnych i wszelkich innych form turystyki. Zapoznaj się z naszą ofertą >>
 
Biuro podróży
Oferta
Sanatoria
Biuro Obsługi Klienta
Poradnik Turysty
Sprzedaż biletów autokarowych i promowych
Sprzedaż biletów lotniczych
Euro < 26
Regionalna Informacja Turystyczna Powiatu Nowy Dwór Maz. i okolic
Przewodnicy turystyczni
Baza noclegowa
Gastronomia
Transport
Spływ kajakiem z Jońca do Modlina Twierdzy




Spływ kajakiem z Jońca do Modlina Twierdzy

Nie ma wątpliwości, że Nowy Dwór Maz. ma atrakcyjne położenie z punktu widzenia możliwości uprawiania turystyki – sąsiedztwo dwóch wielkich rzek Wisły i Narwi, pobliskie ujście Wkry, niedalekie sąsiedztwo Zalewu Zegrzyńskiego. Zdawałoby się, że warunki te powinny sprzyjać aktywności turystyczno-rekreacyjnej mieszkańców. Niestety tylko powinny, bo rzeczywistość jest zupełnie inna.

Owszem, w końcu lat 70-tych i na początku 80-tych można było wypożyczyć kajak, łódkę a nawet (krótko) żaglówkę ale było to już dawno, że nie pamiętają tego nawet najstarsi komuniści.

By trochę przybliżyć czytelnikom najbliższą okolicę oraz podpowiedzieć możliwości spędzenia wolnego czasu i aktywnego wypoczynku, chcielibyśmy opisać spływ kajakiem Wkrą od Jońca do Modlina Twierdzy.
Wkra jest rzeką niezwykle malowniczą, toczącą swe przeźroczyste wody wśród łagodnych wzgórz morenowych i ukwieconych łąk.
Trasa Joniec – Modlin Twierdza ma około 35 km długości i trzeba na pokonanie jej zarezerwować minimum 7 – 8 godzin. Jest to trasa łatwa, którą bez większego trudu mogą pokonać osoby o niewielkim doświadczeniu. Na całej trasie występują tylko 3 przeszkody dostarczające drobnych emocji przy ich pokonywaniu. Należy również podkreślić, że prawie na całej długości spływu rzeka jest względnie płytka i można ją pokonać wpław. Za wyjątkiem pozostałości dawnych zapór młynarskich nie występują w nurcie rzeki głębie stwarzające zagrożenie utonięcia.

Wystartowaliśmy z ośrodka „Plaża-Modlin – Silurus” u stóp Twierdzy Modlińskiej. Tam też wypożyczyliśmy kajak. W ośrodku znajduje się przyczepa do przewozu kajaków, którą kierownictwo ośrodka może udostępnić. Istnieje również możliwość odpłatnego przewiezienia kajaków do wybranego miejsca. Przykładowo przy grupie 8 osób i przewozie 4 kajaków, łączny koszt wypożyczenia kajaków na cały dzień oraz przewozu osób i kajaków na trasie Modlin – Joniec wynosi około 30-35 zł. na osobę. Na czas spływu na parkingu ośrodka można bezpiecznie pozostawić samochód.
My przewieźliśmy kajak do mostu w Jońcu. Po przejechaniu mostu należy zjechać w prawo na rozległą łąkę, gdzie można wygodnie wodować sprzęt i przygotować się do drogi.

Oto opis trasy, który może być pomocny osobom, które (mamy nadzieję) pójdą naszym śladem.

Ok. 2 km od startu w Jońcu, na wysokości miejscowości Popielżyn Górny, nurt rzeki przegradza częściowo rozmyta przegroda z kamieni, która nie stwarza zagrożenia pod warunkiem pokonania jej w miejscu, gdzie prąd jest najsilniejszy.
Ok. 3 km od startu, na wysokości miejscowości Popielżyn Dolny napotykamy małą wyspę. Przed wyspą rzekę przegradzają słupy pozostałe prawdopodobnie po drewnianym moście. Poniżej wyspy, po lewej stronie pozostałości kamiennej przegrody nurtu. Obie przeszkody są łatwe do pokonania pod warunkiem obserwacji nurtu rzeki i omijania miejsc, gdzie woda się burzy.
Ok. 3,5 km od startu – mijamy, po lewej ujście malowniczej rzeki Sona. Warto się na chwilę zatrzymać a nawet wpłynąć pod baldachim wielkich drzew całkowicie zasłaniających niebo.
Ok. 4 km od startu, na wysokości miejscowości Popielżyn Zawady, prawie całą rzekę przegradza ukośna przegroda z żerdzi i gałęzi (kłusownicy?), którą należy ominąć płynąc przy prawym brzegu.
Ok. 6 km od startu w nurcie rzeki znajdują się duże kamienie – prezent od lodowca. Wystarczy uważać by na nie nie wpaść.
Ok. 7 km od startu, na wysokości miejscowości Gadowo, most kolejowy.
Ok. 10 km od startu pozostałości kamiennej przegrody nurtu – przeszkoda łatwa do pokonania pod warunkiem obserwacji nurtu rzeki.
Ok. 11 km od startu – most drogowy w Borkowie. Ok. 300 m poniżej mostu pozostałości zapory, poprzedzielane małymi wysepkami. Zalecamy pokonanie tej przeszkody przy prawym brzegu – są tam wprawdzie pale ale nie ma kamieni i nurt jest najwolniejszy.
Ok. 13 km od startu – pozostałości zapory w Błędowie. Jest to miejsce przyprawiające o dreszczyk emocji niewprawnych kajakarzy. Kajak można przenieść lub przepłynąć kierując się w miejsce gdzie prąd jest najsilniejszy a w wodzie nie widać przeszkód. Uwaga: za przeszkodą znajduje się duża głębia. Jest to popularne miejsce kąpieli okolicznych mieszkańców i wczasowiczów.
Zaraz za Błędowem w okolicach Chojny, rzeka pokonuje rodzaj przełomu przez pas zwydmienia. Po lewej stronie wznoszą się strome, bardzo wysokie brzegi porośnięte krzakami, z poza których widać dachy domków letniskowych. Jest to najbardziej malowniczy odcinek spływu. W nurcie rzeki znajdują się ogromne głazy ale są one dobrze widoczne i nie stanowią zagrożenia.
Ok. 17 km od startu – most wiszący w Pierwszych Goławicach. Dotychczasowy charakter rzeki zmienia się całkowicie. Do tego miejsca płynęliśmy rzeką umiarkowanej szerokości, w której zawsze była wystarczająca ilość wody umożliwiająca swobodne przepłynięcie kajakiem. Teraz to się zmieni. Rzeka jest znacznie szersza ale za to płytsza. Bystrza sąsiadują z rozległymi mieliznami sięgającymi od jednego do drugiego brzegu. Częst trzeba wysiadać i „burłaczyć”.
Ok. 24 km od startu – pozostałości zapory w Kosewie przy „Młynarce”. Ta przeprawa dostarcza naprawdę sporych emocji. Jest to zarazem najniebezpieczniejsze miejsce całego spływu. Szczególnie niebezpieczne przy wysokiej wodzie. Mniej wprawnym zalecalibyśmy przeniesienie kajaka. Jeżeli jednak zdecydują się na przepłynięcie, radzimy robić to w kamizelkach nawet jeżeli umieją pływać. Oczywiście zalecenia te nie dotyczą osób z doświadczeniem.
Ok.. 27 km od startu – most drogowy i kolejowy w Pomiechówku. Pod obydwoma mostami można natrafić na pale, szczególnie przy niskiej wodzie. Rzeka nie jest wprawdzie głęboka ale należy uważać.
Ostatni odcinek spływu Wkrą jest umiarkowanie atrakcyjny, zwłaszcza w porównaniu z wcześniejszymi wrażeniami. Rzeka płynie wśród łąk. Brzegi są wysokie i prawie nic na nich nie widać. W dalszym ciągu dokuczają liczne mielizny w poprzek całego nurtu.
Ok. 29 km od startu – widoczny trawers kościoła w Pomiechówku.
Ok. 31 km od startu – ujście Wkry do Narwi. Tu czeka nas przykra niespodzianka nawigacyjna. Ujście Wkry jest niezwykle płytkie i praktycznie nie da się go przepłynąć. Na szczęście to już ostatnie „burłaczenie” tego dnia. Trzeba jednak uważać bo zaraz za „wachlarzem” ujścia zaczynają się głębie Narwi – a więc szybko do kajaka.
Jeszcze 40 minut wiosłowania i jesteśmy znowu pod murami Modlina Twierdzy.
Co za ulga!
Warto było?
Warto!!!

Spływ odbył się w niedzielę 10–ego sierpnia 2003 w godz. 12.23 do 18.47 przy skrajnie niskim, nie notowanym od lat poziomie rzeki. Relacjonowali go jego uczestnicy: Janusz Głowacki i Michał Nawrot.


Zdjęcia
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo


© VIP s.c. W.M. Nawrot, ul. Przejazd 5, 05-100 Nowy Dwór Mazowiecki, tel. 022 775 43 33, 775 50 30
powered by Hapay.pl